Eyeliner od Eveline - pisak czy pędzelek?

Nie wiem czy wy też jesteście taką osobą, która bez kreski eyelinerem z domu nie wyjdzie? Bo ja tak! Nie wyobrażam sobie, żeby wyjść gdziek...

Nie wiem czy wy też jesteście taką osobą, która bez kreski eyelinerem z domu nie wyjdzie? Bo ja tak! Nie wyobrażam sobie, żeby wyjść gdziekolwiek, dalej niż pod dom bez kreski. Bez niej czuję się nago i dziwnie..nie wiem może to jakieś moje odczucia, że kreska dodaje nam nieco więcej urody i potrafi wydobyć z oczu ich piękno, a może wy też to zauważyłyście? W każdym razie do niedawna moim ulubionym eyelinerem był ten z Eveline Liquid Precision eyeliner, ale czy tak jest dalej, czy może uległo to zmianie? Zajrzyjcie dalej ;) 




Chodząc na te promocje -49% w Rossmanie rozglądałam się co by tu wziąć i wypróbować. Tak w drugim tygodniu padło na eyeliner w pisaku od Eveline (Professional Art Make-up eyeliner), którego wcześniej nie miałam, bo zwyczajnie nie jestem fanką pisaków. Jednak raz się żyje i wzięłam go do siebie. Zapłaciłam grosze z tym rabatem. Natomiast jego poprzednikiem, który uwielbiam jest Liquid Precision eyeliner z Eveline. Dla mnie to cudo do robienia kresek! 





Pisak: 

Jak wam wyżej wspomniałam dla mnie była to czysta ciekawość wziąć go do siebie. Mam go co prawda od ok. 3 tygodni, ale już zdążyłam wyrobić sobie na jego temat pewną opinię, którą jak zawsze chcę się z wami podzielić :) Prawdę rzecz biorąc nie urzekł mnie totalnie. Dobra, na początku było "wow, jaki on fajny", ale entuzjazm znacznie spadł już na koniec ubiegłego tygodnia(czyli po dwóch od jego kupna). Kreska na początku za jego pomocą wychodziła piękna, głęboki czarny kolor, precyzja, trwałość, wysychanie-wszystko na plus, niestety do czasu...Ostatnio zaczął mnie porządnie irytować, bo narysowanie idealnej kreski-dogłębnie nasyconej kolorem to nie jedno maźnięcie jak kiedyś tylko kilka. Zasechł tak szybko nim zdążyłam się obejrzeć, mimo że jest go jeszcze dość sporo w środku. Jeśli jesteście "maniaczkami kreski" to ten eyeliner wam się przyda i sprawdzi, o ile będzie malować tą kreskę 5x w ciągu dnia by go szybko wykończyć. Taka prawda. Cena 11zł.


Pędzelek: 

Ach, och, aaa i takie tam. Uwielbiam ten eyeliner! Od baaardzo długiego czasu jest ze mną i nie zastępuję go żadnym innym, nie tylko ze względu na jego cenę (ok.10-11zł), ale również ze względu na jego jakość. Jest to naprawdę świetny eyeliner, którym zyskacie piękną, głęboko-czarną kreskę bez żadnych poprawek. Zasycha nieco wolniej niż kolega pisak, ale trzyma się również nienagannie. Wystarcza mi na ok. miesiąc może ciut więcej, więc jak za tak małą cenę i taką jakość jest to super kosmetyk. Jako osoba, która "bez kreski nie wyjdzie" szczerze wam go polecam, jeśli chcecie zainwestować w tani, a świetny eyeliner! Oba nie robią ksera, podkreślam! A co najważniejsze, nie zasycha jak jego kolega.





Jestem bardzo ciekawa jakie są wasze, niekoniecznie tanie, ale sprawdzone eyelinery?

Pozdrawiam, XO

Podobne posty

22 komentarzy

  1. Ja lubię z essence z drogerii natura. u mnie nigdy się nie rozmazuje ani nie spływa czy coś. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A próbowałaś go mocno strzepnąć końcówką w dół (oczywiście z zatyczką), tak się działo z moim essence, aż do czasu gdy nie odkryłam że trzeba go porządnie strzepnąć (jak termometr)
    Mam ten pisak eveline jak na razie jestem zadowolona :) koleżanka również. W kałamażu mam tylko z wibo, który jest hitem :D

    obserwuję i zapraszam do mnie :)
    http://www.specyficznapanna.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie swietnie sprawdza sie Illamasqua, on jest w żelu. Idealny dla takiego beztalencia jak ja :) Bardzo lubie tez Collistar. Mimo, ze mam wersje w pędzelki to daje radę nie zrobic sobie nim krzywdy wiec jest dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie sprawdza się Wibo i Lovely w kałamarzu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja w ogóle nie używam tego kosmetyku :p

    OdpowiedzUsuń
  6. Też skusiłam się na promocji na eyeliner z tą a'la gąbeczką- pędzelkiem :) Jestem tak samo jak ty zachwycona czernią jaką można nim uzyskać ale trochę mnie rozczarowało, że nie ma jednak takiego zwykłego, cienkiego pędzelka bo mam trudności z narysowaniem cienkiej kreski :P W każdym razie będę po niego sięgać, kiedy mi się skończy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Black Track z MAC, zdecydowany ulubieniec jeżeli chodzi o eyelinery żelowe/kremowe. Z tych w kałamarzu lubię wodoodporny Catrice i zwykły z Wibo ;) I jestem osobą, która bez kreski wychodzi z domu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Na pisaku strasznie się zawiodłam. Niestety mi wysechł po niecałym tygodniu używania! A szkoda, bo trwałość i odporność była jak na razie najlepsza ze wszystkich produktów, które testowałam. Z pisaków polecam Ci z Miss Sporty Cat's Eyes - dobry, nie wysychający zamiennik ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ten w buteleczce, tylko pod szyldem LaLuxe Paris i go wielbię!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie testuję, kupuję sprawdzone. Zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kreska zdecydowanie daję oku 'to coś'. A najlepszy eyeliner to ten w pędzelku! :) Osobiście używam Lovely eyeliner matte również zakupiony w Rossmanie, jest to jednak jeden z tańszych ale bardzo dobry. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie lubię malować kreski pisakiem, zdecydowanie wolę pędzelkiem. Wybieram zazwyczaj eyelinery żelowe w słoiczku. Ale kreska nie stanowi głównego elementu w moim makijażu, często z niej rezygnuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wolę eyelinery w pędzelku - do tych w formie pisaka nie mogę się przekonać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja zdecydowanie wole pisak!:)
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdałam sobie sprawę, że nigdy nie miałam eyelinera w pisaku :P

    OdpowiedzUsuń
  16. ostatnio coraz rzadziej używam eyelinera, ponieważ jaskółka nie ma możliwości utrzymania się na mojej powiecie.. spływa w ciągu godziny :( ale testowałam pisak, z pędzelkiem jak i żelowy.. najlepszy póki co okazał się pisak z Loreal :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cześć!:) Dziękuję za odwiedziny i miły komentarz, dzięki którym mogłam trafić na Twój świetny blog! :) Z eyelinerów mam Lasting Drama z Maybelline i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Tfuu - właściwie to odświeżyć pamięć o Twoim blogu, dołączam do obserwatorów, bo gdzieś mi to kiedyś umknęło ;p

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mam z Dr Ireny Eris Provoke uwielbiam go :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja uzywam żelowych eyelinerów i również nie wyjde nigdzie bez kresek ;-) a polecam szczególnie ten ze Sleeka.

    OdpowiedzUsuń
  21. Chcę się nauczyć rysować ładną kreskę na oku i szukam właśnie odpowieniego produktu. Niestety nie jest to takie proste.

    OdpowiedzUsuń

Jest mi mega miło, że tu zajrzałaś! i doceniasz moją pracę!
Właśnie wywołałaś u mnie największy uśmiech jaki się da! ♥♥