Więcej ich nie kupię! - buble, buble i więcej bubli...

Jak to bywa w tym kosmetycznym świecie, nie wszystko takie fajne jak się wydaje. Tu skusi nas ładna buteleczka, tam ładny zapach, tam jakaś...

Jak to bywa w tym kosmetycznym świecie, nie wszystko takie fajne jak się wydaje. Tu skusi nas ładna buteleczka, tam ładny zapach, tam jakaś super moc, albo zwykłe chciejstwo. Uwielbiam testować nowości kosmetyczne, ale czasem lubię poszperać w tych jeszcze nieodkrytych kosmetykach. Czasem uda mi się znaleźć tam różne perełki, ale bywa i tak, że kosmetyk który wezmę to totalny niewypał i czasem nawet koszmar...Dzisiaj chcę wam podrzucić kilka takich "cudów", które mi się nie sprawdziły i was przed nimi ostrzec.




WŁOSY

Delia Cameleo płynna keratyna
Nie znoszę, nie cierpię, nienawidzę. Czemu 3x nie? Według tego co jest napisane na buteleczce ma skutecznie chronić włosy przed wysoką temperaturą, ułatwić rozczesywanie, nadać połysk i ogółem zdziałać cuda. Tak naprawdę nie robi z nimi absolutnie nic oprócz niszczenia ich. Za każdym jej zastosowaniem moje włosy były tak matowe, tak ciężkie w rozczesaniu, że odstawiłam ją już chyba po 2 użyciach. Niestety potem musiałam je ponownie, jeszcze bardziej nawilżyć. Dramat.

Joanna odżywka w sprayu z jedwabiem
No tak, fajnie ułatwia rozczesanie włosów, ale nic poza tym. W tym wypadku również wpłynęła ona bardzo niekorzystnie na stan moich włosów. Wysuszyła je do granic możliwości. Starałam się ją stosować na różne sposoby, ale nic nie pomogło. Zamiast je nawilżyć, wysuszyła je jeszcze bardziej.




TWARZ

Isana Young krem do twarzy do wrażliwej skóry
Zero, kompletne zero. Ni to nawilża, ni to wysusza, zapychać zapycha bardzo szybko i pozostawia skórę bardzo dziwną w dotyku-tworzy na niej film, który potem nieprzyjemnie się roluje, obojętne czy nałożycie go mało czy dużo. Cena proporcjonalna do jakości, niestety.

Maybelline FIT me podkład w sztyfcie
Ani to podkład, ani korektor. Próbowałam aplikować go dosłownie wszystkim, ale chyba podkłady w sztyfcie nie są dla mnie. Dodam jeszcze, że kolor też za ciemny..ciężko było nim uzyskać nawet lekkie krycie.

Bell Multi Mineral Concealer
Kupiłam go z myślą o lekkim kryciu, jednak nie sprawdził mi się ani jako korektor do twarzy, ani pod oczy. Brzydko wchodzi we wszelkie zmarszczki, brzydko znika, wysuszał mi skórę no i nie krył na tyle ile powinien.

Catrice Camouflage Cream
Tutaj już krycie było fajne, jednak nie podobało mi się to, że szybko mi się ścierał. Musiałabym go nie dotykać, żeby został tam gdzie powinien, a niestety w ciągu dnia zawsze dotknę swojej buzi. Również kolor był dla mnie zbyt pomarańczowy, wolałabym jakiś chłodniejszy odcień.




Wibo Smooth Wear puder matujący
Krycie miał fajne, ale tak pomarańczowe że dla mnie pokrycie nim całej twarzy skończyłoby się to tragedią. Słabo matował, nie podobało mi się jego wykończenie i to jak buzia wyglądała po jego zastosowaniu..

Manhattan Soft Compact Powder 
Miał dawać lekkie wykończenie, jak poprzednik z góry, jednak też niewypał. Pomarańcza total i wykończenie beznadziejne.Jest troszkę lżejszy niż poprzednik, jednak dalej to nie to.

Bell Hypoallergenic puder matujący
Tutaj odcień już był w miarę ok, ale dalej nie to. Krycie słabe, efekt też mi się nie podobał i szybko znikał. Bardzo lekki i rzeczywiście nie uczulał/zapychał.




OCZY

Lovely matowy eyeliner
Może i w zamierzeniu miał to być mat, ale wyszło słabo. Strasznie prześwituje, nie jest nawet w 1/10 czarny, tylko grafitowy. Szybko znika z powieki, kruszy się, wolno zasycha co skutkuje kserem na powiece. Niebo a ziemia, porównując do Eveline w kałamarzu. Jedynym jego plusem może być bardzo cieniutki pędzelek, który pozwala namalować naprawdę precyzyjną kreskę. Byłby dobry dla początkujących, ale jego jakość pozostawia wiele do życzenia.

Rimmel Scandaleyes eyeliner w pisaku
Też niewypał. Może i na początku wszystko wygląda całkiem fajnie, potem zaczynają się schody...końcówka staje się mało precyzyjna, rozwarstwia się, kolor przestaje być tak głęboko czarny jak przy pierwszym użyciu, mimo trzymaniu go końcówką w dół. Baaaardzo wolno zasycha i robi ksero. Wytrzymałość też na minus-szybko zaczyna się kruszyć i schodzić.




Lovely Exotic beuaty sztuczne rzęsy
Opakowanie świetne, mega zachęcające, przypominające o wakacjach! Same rzęsy strasznie sztywne, nie trzymają się w ogóle powieki, czy damy tego kleju mało czy dużo, nic nie pomaga. Próbowałam je nawet rozgrzać i powyginać żeby efekt był lepszy, ale nic to nie dało. Sztywne jak druty i nie do przylepienia.

Miałyście któryś z tych kosmetyków, może wam się sprawdził. Koniecznie podzielcie się ze mną swoją opinią w komentarzu!

Pozdrawiam, XO

Podobne posty

36 komentarzy

  1. Co do koloru korektora w słoiczku z Catrice - muszę się niestety z tym zgodzić :C Jest za bardzo pomarańczowy i rzeczywiście ciężko jest go przez to dobrze dopasować do podkładu ;/ Na razie nie znalazłam jednak lepiej kryjącego korektora i używam go w naprawdę niewielkich ilościach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś Healthy Muzyka Bojouris? Bo u mnie on sprawdza się najlepiej kiedy wymagam większego Krycia:)

      Usuń
  2. Mam podobne zdanie o Kamuflażu Catrice, jednak nadal go stosuję bo naprawdę fajnie kryje :)
    Reszty nie miałam okazji poznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam wyżej, a nie próbowałam HM od Bojouris? Dla mnie genialny!

      Usuń
  3. Sporo Ci sie uzbierało tych niewypałów :( ja na szczęście na takie trafiam niesamowicie rzadko ale to dlatego ze większość kosmetyków kupuje z polecenia albo taki który ma mnóstwo dobrych opinii. Bardzo rzadko słyszę złe opinie o tym kamuflażu z Catrice a tu proszę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie akurat się nie sprawdził :( To są buble na przełomie kilku lat, bo rzadko też na takie trafiam.

      Usuń
  4. Szkoda że nie sprawdził Ci się korektor z Catrice, ja jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie jest zbyt tępy i za ciężki :(

      Usuń
  5. Sporo tych bubli Ci się nazbierało ;) na szczęście żadnego nie miałam okazji poznać. Obserwuję i pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to masz szczęście haha :D dziękuję! bardzo mi miło :)

      Usuń
  6. Uuuj, a ja ten podkład w sztyfcie kupiłam skuszona ceną na do widzenia :) oby spisał się u mnie lepiej niż u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  7. A powiedz mi na jaki krem pod oczy nakładałaś ten korektor z Bell?
    Ja mam duże cienie pod oczami i drobne zmarszczki i muszę Ci powiedzieć, że prawie 12 lat szukałam idealnego korektora, ale wszystkie wchodziły i podkreślały zagłębienia (Mac Pro Longwear spisał się najlepiej, choć do codziennego stosowania się nie nadaje) i ten z Bell jest według mnie idealny - jestem w szoku, że po wielu godzinach nawet ani jedna linia pod okiem nie jest podkreślona, poza tym to jedyny korektor, który nie przesusza mi skóry, do tego nie wymaga przypudrowania. Muszę zrobić jego zapas:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo różnych i uwierz, u mnie to naprawdę tragedia :( Świetnie, że u Ciebie się tak dobrze sprawuje :))

      Usuń
    2. Wierzę i szkoda, że okazał się bublem.

      Usuń
  8. Nigdy nie kupuję pudrów tych marek, jakoś wyczuwam, żeby im nie ufać hihih

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja ten puder Manhattan bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że u Ciebie chociaż się sprawdza :)

      Usuń
  10. Uff, nawet na te rzeczy nie patrzyłam :) Ja nie mam chyba bubli ostatnio. No może poza tuszem UD perversion (?). Taki sobie, noszę w torebce w razie 'w' . Na przykład jak dziś ;-) Wyszłam z pełnym makijażem bez pomalowanych rzęs - super ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha brawo! No ale zdarza się czasem każdemu :) Ja czasem celowo się nie maluję na oczach, żeby odpoczęły :)

      Usuń
  11. nie miałam żadnego z tych produktów :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Używałam korektor z Bell i jak dla mnie nie był aż taki straszny. Jak na produkt w tej cenie był całkiem ok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie się wogóle nie sprawdził :(

      Usuń
  13. Miałam kiedyś zwykły jedwab z Joanny i był dla mnie straszny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz..ich produkty z jedwabiem to porażka :(

      Usuń
  14. Ja korektor z catrice lubię, chociaż owszem mógłby być troszkę mniej pomarańczowy....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam bardziej cerę w tonacji różowej, niż pomarańczowej, więc dla mnie masakra..

      Usuń
  15. ja kamuflażu z catrice używam już jakieś 2 lata i jestem zadowolona. Jak na produkt drogeryjny w takiej cenie spisuje się zadowalająco ;) a z dotykaniem twarzy sama walczę i próbuję się tego odzwyczaić no bo w takim wypadku żaden makijaż nie wytrzyma..

    OdpowiedzUsuń
  16. Więcej bubli niż u mnie :D Ale najzabawniejsze jest to, że korektor Bell Multi Mineral jest moim ulubionym od miesięcy, bo jako jedyny nie wchodzi w moje zmarszczki i nie wysusza :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Co do kamuflażu i eyelinera w pisaku to się zgadzam - u mnie też się nie sprawdziły.
    Piękny blog z chęcią dołączam do obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam już jakiś czas temu tą odżywkę z jedwabiem i również nie byłam z niej zadowolona... Szkoda trochę tego korektoru z Catrice... Chciałam go kupić i teraz się poważnie zastanawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi mega miło, że tu zajrzałaś! i doceniasz moją pracę!
Właśnie wywołałaś u mnie największy uśmiech jaki się da! ♥♥